Extramalny Yukon 2018

Jak wygląda droga do  dużego wyzwania?

Poniżej przedstawia to znakomity dziennikarz Wirtualnej Polski red. Grzegorz Wojnarowski źródło Wirtualna Polska.

“Czy naprawdę chcesz to zrobić?” – pytają chętnych do startu organizatorzy Yukon 1000, ekstremalnie wyczerpującego wyścigu największą rzeką Alaski. Marcin Gienieczko chce, i to bardzo, popłynąć Jukonem po swoje ostateczne podróżnicze marzenie – wyprawę na Biegun Południowy. Nad Jukon, rzekę bardzo bliską zakochanemu w dalekiej północy amerykańskiemu pisarzowi, Gienieczko jedzie w tym roku, by wziąć udział w dwóch  wyścigach – najpierw samotnie wystartuje w Yukon River Quest, a trzy tygodnie później z partnerem – w Yukon 1000.

Majestatyczny, dziki, długi na ponad trzy tysiące kilometrów Yukon zachwyca swoim surowym pięknem. Ma w sobie magnetyzm, który od lat przyciąga nad jego skute lodem przez osiem miesięcy brzegi poszukiwaczy wrażeń. Kiedyś ściągali tam poszukiwacze złota, na przełomie XIX i XX wieku rzeka była autostradą, którą transportowano odkryte w legendarnym Klondike złoto. Teraz co roku przyjeżdżają tam śmiałkowie na tyle odważni by twierdzić, że są w stanie przepłynąć rzeką kilkaset kilometrów szybciej niż inni. Jednym z takich śmiałków jest właśnie Gienieczko.

Urodzony w Kętrzynie a zamieszkały w Kosakowie pod Gdynią 40-letni podróżnik z północą jest za pan brat. Gdy większości ludzi naturalny instynkt podpowiada, by iść tam, gdzie cieplej i gdzie łatwiej o spotkanie z drugim człowiekiem, jego ciągnie w miejsca zimne i wyludnione. Wędrował po Syberii z tamtejszym traperem, był nad Kołymą(przechodząc na nartach 600 km w minus 50 stopni), rzeką- symbolem stalinowskich zsyłek, zrobił podwójny trawers (tam i z powrotem 990 km pieszo) kanadyjskich gór MacKenzie, planuje wyprawy na Grenlandię i na Biegun Południowy. Przyznaje, że bardzo lubi te rejony świata, w których ziemia i woda często są zamarznięte.

– Te zawody są dla kajakarzy i kanadyjkarzy jak Rajd Dakar dla kierowców rajdowych, jak Sydney-Hobart dla żeglarzy – mówi śmiałek. Indywidualnie zgłosił się jako Team Amazon Poland, w duecie jako Indepentend Poland. Obie nazwy mają dla niego duże znaczenie. Pierwsze zawody zaczynają się 27 czerwca i trwają do 1 lipca. Do przepłynięcia jest 715 kilometrów – nie ma na świecie wyścigu, w którym samotni kajakarze i kanadyjkarze ścigaliby się na dłuższym dystansie.

Po drodze sześć punktów pomiarowych i dwa obowiązkowe postoje, siedmiogodzinny w Carmacks (miasto nazwane na cześć jednego z poszukiwaczy złota George’a Carmacka) i trzygodzinny w CoffeeCreek. Gienieczko będzie w tym roku jedynym reprezentantem Polski  i z Europy w tych bardzo prestiżowych w kajakarskim świecie zawodach. W Yukon River Quest startuje zwykle ponad sto osób, tym razem zgłosiły się 124 osady. Na udział w Yukon 1000, który odbywa się trzy tygodnie później(po raz pierwszy w historii startuje zespół z Polski!) , decydują się już tylko najodważniejsi. Organizatorzy już na starcie pytają się chętnych “Czy naprawdę chcesz to zrobić?”.

Pytanie jak najbardziej zasadne, któż przy zdrowych zmysłach zdecydowałby się spływ o długości tysiąca mil przez najdziksze odcinki królowej rzek północy?

Na wiosłowanie przez blisko tydzień po osiemnaście godzin dziennie? W tym roku znalazło się tylko czternastu śmiałków. Siedem osad, bo płynie się we dwójkę. Występ solo jest zabroniony. Yukon 1000 przebiega przez odcinek, gdzie jest kilka tysięcy kanałów i kanalików. “Track” musi być perfekcyjnie przygotowany. Ja siedziałem razem z kartografem Adamem Wasilewskim i analizowałem, gdzie rzeka jest najszybsza, gdzie niesie najwięcej gałęzi, gdzie jest mętna woda. Niezwykle ważny jest też wybór miejsc na noclegi, bo każdego dnia 6-godzinny postój jest obowiązkowy. Tam startują sami profesjonaliści. Koszty  wypisowego oraz regatowego canoe-wynajęcie to 2400  dolarów cad! Sportowcy  niemalże całkowicie finansują wyścig z własnej kieszeni.-Robimy to bo kochamy-dodaje Gienieczko.

W tym roku za rywali będę miał m.in. dwóch żołnierzy SAS. Ale nawet takim asom nie zawsze się udaje, rok temu wystąpiło osiem osad, a do mety dopłynęło pięć. Nikt nie jest w stanie płynąć skrajnie wyczerpany, nikt nie jest odporny na kontuzje. -Według mnie wygrywa ten, kto zrobi najmniej błędów. Za Dawson City Yukon “rozlewa się” i trzeba wtedy wybrać najszybszy kanał. A nie jest to proste, gdy zmagamy się z rzeką zamarzającą na osiem miesięcy.

Drużyna o nazwie Independent Poland, nazwana tak dla uczczenia stulecia niepodległości, będzie miała też trzeciego, członka – ojca Gienieczki. Jego zadaniem będzie przekazywanie wiosłującym meldunków za pomocą nadajnika InReach i regulowanie w ten sposób ich tempa. Podium, w które celuje polski podróżnik, w Yukon River Quest powinno dać ukończenie wyścigu w ciągu 60 godzin, w Yukon 1000 żeby myśleć o czołowej trójce trzeba zmieścić się w 7 dób= 170 godzin.

Więcej informacji o zmaganiach Marcina Gienieczko na stronach organizatorów wyścigu:

Yukon River Quest Race to the Midnight Sun” World’s Longest Annual Paddling Race – 715 km / 444 miles from Whitehorse to Dawson City, Yukon June 27 – July 1, 2018

https://www.yukonriverquest.com/

Numer startowy:

https://yukonriverquest.ca/yrq/app/18yrq/teams.php#t58

The world’s longest canoe race. 1000 miles/1600 km

Totally self-supported, paddle 1000 miles from Canada into the Alaskan backcountry;

finishing in the Arctic circle.

http://www.yukon1000.org/

Aktualności

21 czerwca 2018

Zakończyłem właśnie swój ostatni trening przed wyścigiem YRQ oraz swoimi 40-tymi urodzinami. To były 4 noce i 100 km płynięcia po wietrznym i burzliwym jeziorze Laberge. Popłynąłem w canoe Jensen 18. Zamieniłem model See 1 na Clipper Jensen 18. W tej łódce czuję się lepiej, bardziej komfortowo, wygodniej jest mi zjeść, napić się, łatwiej jest …

18 czerwiec 2018

Marcin zakończył trening przed wyścigiem YRQ ,opłynął jezioro Labege, miał przeciwny wiatr. Ostatni trening to 12 godzin płynięcia, dziś Marcin kończy 40 lat to przełomowy wiek dla sportowca i mężczyzny. Ostatni dzień to 13 h wiosłowania pod wiatr i przeciwna fale. Był to ostatni etap przygotowań.Teraz jest czas na odpoczynek, przegląd łódki, nadajników GPS-poprawić tracka …

O Marcinie

W 2015 roku dokonał pierwszego na świecie przepłynięcia Amazonki w canoe na dystansie 5980 km: Track Live https://www.google.com/maps/d/viewer?mid=1TRb_qsPUUqWU0VKDuMCd8V-5Q9w&ll=-1.4070728736749252%2C-49.59161908732102&z=8

Nim się to stało Marcin przepłynął system rzeczny Mackenzie, Syberyjską rzekę Lenę . Jednak jego pierwszym sukcesem  rzecznym było przepłyniecie   pontonem Zodiac rzeki Jukon od miejscowości Carcross do Morza Beringa w 2003 roku. Zajęło to 76 dni 3100 km.  Równo po 15 latach wraca na Jukon ażeby zmierzyć się w dwóch największych wyścigach na canoe na świecie. Po co ? Ażeby pokazać jak wiele ma do powiedzenia w tym sporcie.

Kontakt

e-mail: rzecznik.wyscigalaska@wp.pl

Rzecznik projektu- ,,Wyścig bez ograniczeń”!

Marcin Gienieczko reprezentuje Polskę w ekstremalnych zmaganiach na canoe.

Yukon River Quest Race to the Midnight Sun” World’s Longest Annual Paddling Race – 715 km / 444 miles from and  Yukon 1000 Race: The world’s longest canoe race. 1000 miles/1600 km

https://www.yukonriverquest.com/

Numer startowy:

https://yukonriverquest.ca/yrq/app/18yrq/teams.php#t58

The world’s longest canoe race. 1000 miles/1600 km

Totally self-supported, paddle 1000 miles from Canada into the Alaskan backcountry; finishing in the Arctic circle.

http://www.yukon1000.org/